Śmiejecie się ze mnie, bo jestem inny. Ja się śmieję z was, bo wszyscy jesteście tacy sami. - Jonathan Davis - Gay Blog

Wpisy z tagiem: rodzina

sobota, 07 stycznia 2012

Uwielbiam lato... Gdy w lipcową lub sierpniową noc mam otwarte okno dźwięk pociągu niesie się pomiędzy pustymi ulicami całego miasta. Czuje się wtedy niesamowicie spokojny, jakby problemy nie istniały. Latem problemy wydają się być jakby mniej bolesne, bo wtedy chłód zimy nie dotyka ciała.


Dziś mam dzień pod znakiem przemyśleń... Co kilka miesięcy przytrafi mi się właśnie taki czas.
Z chłopakiem poznanym na święta wszystko zmierza w dobrym kierunku, odkrywam go powoli...

Dostrzegłem w nim zagubienie, wyjechał z rodzinnego miasta na studia i dopiero wtedy zaczął odżywać, teraz może być sobą. Sobą, który może zakochać się w mężczyźnie. Do tej pory żył i po części nadal żyje w rodzinnej katolickiej matni, gdzie szczęście może istnieć tylko w wersji hetero. Gdzie nie ma miejsca na bycie gejem. Ma być mąż i żona, mężczyzna i kobieta. Jest mi strasznie przykro, bo nie moge mu pomóc. Tą kwestie niestety musi rozwiązać sam. Każdy, kto kiedykolwiek miał coming out wie, że to walka w pojedynkę. Szczególnie jeśli chodzi o katolicką rodzinę - tam jest trudniej. Swój Coming Out miałem kilka lat temu, strasznie się bałem, byłem niepewny i bałem się konsekwencji ujawnienia prawdy. Jednocześnie znalazłem w sobie tyle odwagi by to zrobić i dziś nie żałuję, czuje się wolny, jestem sobą, jestem Gejem!

Ów chłopaka mogę jedynie wspierać i liczyć, że sobie poradzi, to jedyna pomoc jaką mogę mu zaoferować. Widać, że jest bezradny, że pragnie by ktoś się nim zaopiekował. Czy jestem gotów wziąć za kogoś odpowiedzialność?

poniedziałek, 26 grudnia 2011

Wiem, że opuściłem się w pisaniu, nie miałem weny, humoru i słowa mi się zmęczyły. Zresztą wydarzyło się zbyt wiele rzeczy, złych rzeczy. W skrócie powiem tylko, że facet z którym wiązałem swoją przyszłość okazał się być niedojrzałym idiotą, wiec w delikatnych słowach powiedziałem mu, żeby spierd**ał. W tym samym czasie rzuciłem pracę która wydawała mi się darem losu a okazała się być zwykłą bezaspiracyjną  maszynką do robienia pieniędzy. Wróciłem chwilowo na stare śmieci i jest wyjątkowo dobrze. Kolejna sprawa z rodzaju tych złych to niemożność przyjazdu mojej rodzicielki zza granicy na święta czego efektem były moje pierwsze w życiu samotne święta.

Mam nadzieję, że ten rok szybko się zakończy bo mam dość złych wieści. Plus przedświątecznego czasu był taki, że odezwali się moi ex i to nie tylko po to by złożyć życzenia ale i umówić się na kawę. Wiedziałem, że kiedyś przyjdzie dzień, że zrozumieją swój błąd.  Ja chyba jestem już staromodny, albo rodzicie wpoili mi jakieś dziwne moralne zachowania. Nie puszczam się na prawo i lewo, w związku szukam czegoś więcej niż pościeli w łóżku i oczekuje wierności. Moja mama miała racje, że mam po niej charakter, że jak już coś postanowię to nic nie zmieni mojej decyzji, ale nie jestem despotyczny przecież uwielbiam kompromisy.

Przeglądałem swoje wcześniejsze wpisy i okazało się, że blog skończył w zeszłym miesiącu roczek:D Nawet nie zauważyłem jak ten czas leci.  Oby było mi dane być z wami kolejne lata;) 
Jake Gyllenhaal

Na koniec sprawy aktualne. Otóż ktoś się we mnie zakochał, to miłe, nawet bardzo, tylko,że ja nie zamierzam wchodzić już w związki z młodszymi facetami od siebie. Nie wiem czy postąpiłem dziś słusznie ale podczas jednej z rozmów telefonicznych z ów zakochanym we mnie chłopakiem powiedziałem: Przypominam, że jesteśmy kumplami, nie parą. Co skończyło się zakończeniem rozmowy i donośnym pipaniem w słuchawce. Cóż, wolę być szczery, niż oszukiwać, że może z tego coś będzie. Nie wiem czemu ale mam tendencje do poznawania facetów, którzy zupełnie inaczej niż ja definiują związek.

Na koniec życzę sobie i Wam, żeby przyszły rok przyniósł szczęście w miłości, dużo pieniędzy, zdrowie i spełnienie marzeń.
Jeffree! 

email kontaktowy:
jeffree@gazeta.pl
Jeffree Gay Blog