Co mam napisać o sylwestrze? Mógłbym wiele, bo było idealnie! I to temat rzeka. W wielgachnym skrócie mogę powiedzieć, że los jest nieprzewidywalny... W poprzedniej notce napisałem o miłym zakończeniu świąt, o pewnym chłopaku i niespodziewanym pocałunku. Zdawało mi się, że to tylko niewinny pocałunek i że ów chłopaka nie spotkam już nigdy... A dziś? Dziś jesteśmy w stałym kontakcie[niestety mieszka w innym mieście], spędziłem u niego niezapomnianego sylwestra, poznałem tam też wielu ludzi z różnych miast, Poznania, Leszna, Krakowa, Zielonej Góry, Zakopanego?!, itp itd.
Ów chłopaka poznałem lepiej, i spędziłem z nim fantastyczną noc! Rozmawialiśmy, piliśmy, paliliśmy, całowaliśmy się, bzykaliśmy aż w końcu zasypialiśmy razem, by wstać i również wspólnie z resztą umierać z powodu kaca. Tego wieczoru padło wiele zdań, słów, może nawet deklaracji, które skonfrontowałem z nim gdy oboje doszliśmy do siebie. Coś z tego będzie, coś się szykuję.
Moi drodzy, w swoim życiu, zawsze poszukiwałem kogoś kto jest najzwyczajniejszy na świecie i ma trochę poukładane w głowie, ma pasje, i jest zwykłym facetem. Bycie gejem w moim mniemaniu nie powoduje, że facet automatycznie musi zginać nadgarstki, piszczeć na widok myszy i zachowywać się jak kobieta. Ja sam jestem gejem, wcale mi to nie przeszkadza, moi znajomi również nie przywiązują do tego wagi, bo nie robi im to zupełnie różnicy z kim się całuję lub sypiam. Ale nie mam piszczącgo głosu, nie boję się ubrudzić i nie musze koniecznie mieć nowej bluzeczki z H&M. I właśnie w swoim życiu spotkałem faceta podobnego do mnie:) Może jest troche bardziej skryty niż ja, może jest mniejszym optymistą, może mamy wiele różnic, których jeszcze nie poznałem, ale jest szansa... To jest moment w którym trzeba zaryzykować, bo kto nie ryzykuje, ten nie ma...
Ten rok musi być lepszy
Nowy rok- 365 nowych nadziei, tysiąc wyzwań, milion marzeń, jedna miłość.
A nawet 366 dni :P, w tym roku mamy bonus :)